Jak tego dokonaliśmy? Grzegorz Rudno-Rudziński o Grupie Unity dla Gazety Wyborczej

Grzegorz Rudno-Rudziński - Grupa Unity
O historii firmy, ideach przyświecających jej założycielom, wadze współpracy i umiejętności uczenia się na błędach opowiadał niedawno w rozmowie z Marcinem Hołubowiczem, dziennikarzem Gazety Wyborczej – Grzegorz Rudno-Rudziński – Managing Partner w Grupie Unity i CEO Intratic.

Gdy Grzegorz Rudno-Rudziński pojechał na konferencję branżową do Wielkiej Brytanii, zaskoczyło go wystąpienie jednego z prelegentów. Przedstawiciel Tesco otwarcie opowiadał, czego jego firmie nie udało się zrealizować w innowacyjnym projekcie e-commerce. – Po prelekcji zapytałem go, czy nie bał się, że pomaga konkurencji siedzącej na sali. Odpowiedział, że w biznesie nie chodzi o to, aby bić się o tort, który już jest, ale żeby razem sprawiać, aby tort był coraz większy, dzięki czemu starczy po kawałku dla każdego. I że jeżeli razem z konkurentami się nie rozwiną, za kilka lat gracze z Azji i USA przejmą ich rynek. (…)

Bez komputera, bez Internetu

Dziś Grupa Unity zatrudnia ponad 200 pracowników i ma dwa oddziały poza Wrocławiem, ale historia założycieli firmy związana jest ściśle ze stolicą Dolnego Śląska. Grzegorz Rudno-Rudziński z obecnym prezesem Grupy Unity Grzegorzem Kuczyńskim uczęszczał do klasy informatycznej w XIV LO we Wrocławiu. Następnie studiując na wydziale informatyki i zarządzania wrocławskiej politechniki, działali w organizacji AIESEC, gdzie poznali resztę obecnego zarządu firmy. (…)

Fot. Krzysztof Ćwik

Panowała wówczas moda na pracę w korporacji, a oni chcieli robić coś swojego. „Załóżmy jakąś firmę, pracujmy razem z ciekawymi ludźmi” – mówili sobie. Rozważali handel nieruchomościami, ale internet stawał się coraz bardziej popularny, więc postawili na raczkującą w Polsce branżę IT. – I zaczęliśmy się uczyć na własnych błędach – śmieje się Grzegorz Rudno-Rudziński i wspomina, że mieli bardzo dobrze napisane programy, ale co z tego, jak podczas spotkań z potencjalnymi klientami okazywało się, że ci nie posiadają w firmie komputerów. A jeżeli były już urządzenia, to często bez połączenia internetowego. Dlatego początkowo oferowali całe systemy, wraz z siecią internetową.

Rynek stopniowo dojrzewał. Pojawiło się stałe łącze, rozwijała się infrastruktura, tymczasem wrocławska firma postawiła na handel elektroniczny, czyli e-commerce. – Tym zajmowała się pierwsza stworzona przez nas firma Internet Designers. Jednak zawsze staraliśmy się robić coś nowego, innowacyjnego. Polecam to wszystkim przedsiębiorcom, ponieważ nie ma nic gorszego niż nuda i popadnięcie w utarte schematy – mówi Rudno-Rudziński. – W branży e-commerce trzeba się zresztą nastawić na to, że software może być wykorzystywany przez rok lub więcej, ale bywa tak, że już po kilku miesiącach wchodzi coś nowego i trzeba się do tego dostosować. Biznes ten jest bardzo dynamiczny.

Jako przykład podaje największego klienta swojej firmy, market RTV Euro AGD, który w 2005 r. zrobił z nimi eksperymentalny sklep oferujący aparaty fotograficzne. Udana próba doprowadziła do tego, że już od 12 lat rozwijają największy polski sklep internetowy. – To wciąż jeden system, ale poszczególne komponenty wymieniane są na coraz bardziej innowacyjne technologicznie i funkcjonalnie, dzięki czemu wciąż sprawia nam to przyjemność, a klient rozwija swój biznes – mówi wiceprezes Grupy Unity.

Powstać jak feniks z popiołów

Firmie udało się przetrwać niejeden sztorm. Grzegorz Rudno-Rudziński o historii sprzed kilkunastu lat opowiedział na konferencji Startup Wrocław: meetup #5 „Life After Fail”. Kryzys nastąpił po pęknięciu bańki internetowej, a więc po okresie euforii na giełdach całego świata z lat 1995-2001, związanym z przecenianiem wartości spółek, które prowadziły działalność w internecie. (…)

Sporym wyzwaniem było też samo utworzenie Grupy Unity, która powstała z połączenia Internet Designers, Empathy – Internet Software House oraz Contium. (…) Początkowo wydawało się, że firmy wchodzące w skład grupy są niemalże identyczne. Szybko się jednak okazało, że diabeł tkwi w szczegółach. Gdy w jednym oddziale wykonywano sześć kroków, aby stworzyć dany produkt, w innej potrzeba było tych kroków siedem czy osiem. – Przez to na nasze oprogramowanie coraz bardziej zaczęli narzekać klienci – mówi Grzegorz Rudno-Rudziński. – Okazało się, że nasza kultura pracy odbiega od tej w innych oddziałach. Wyrobiliśmy inne nawyki, chociażby w kwestii raportowania błędów. Rodziło to różne nieporozumienia. Trzeba było wykonać dogłębną analizę całej grupy i wprowadzić jeden system zarządzania. Oprzeć pracę na kulturze otwartości, rozumianej jako przyznawanie się do błędów i wspólne naprawianie ich w ramach poszczególnych zespołów. Proces ten przeszliśmy pomyślnie i wciąż się rozwijamy.

Czarny Piątek a e-commerce

(…) W trakcie Black Friday Grupa Unity zarejestrowała ponad milion wizyt w internetowych wersjach sklepów, które korzystają z jej oprogramowania i których wydajnością zajmują się jej administratorzy. To przykładowo Leroy Merlin, RTV Euro AGD, Wittchen, Top Secret. – Osoby, które robią zakupy online, korzystają bezpośrednio z naszych systemów e-commerce lub pośrednio z innych systemów wspierających proces sprzedaży – tłumaczy wiceprezes. – To, co zmienia się w naszej firmie, to fakt, że coraz częściej stajemy się partnerem przy projektach międzynarodowych i w tym kierunku chcielibyśmy się rozwijać.

Turkusowa organizacja

Założyciele Grupy Unity starają się odróżniać od stereotypowej korporacji. W firmie funkcjonuje płaska struktura organizacyjna, co oznacza wystrzeganie się nadmiernego tworzenia stanowisk kierowniczych. – Nie chcemy, aby pracownik utracił wpływ na organizację – deklaruje Rudno-Rudziński i tłumaczy, że ważne jest budowanie kultury otwartości rozumianej jako zminimalizowanie rozgrywek wewnętrznych, dzielenie się wiedzą i pomysłami pomiędzy pracownikami. – U nas nie trzeba zakładać maski, wchodząc do pracy – dodaje. (…)

W Grupie Unity wprowadzana jest turkusowa kultura organizacyjna. Stawia ona na samodzielność zespołu realizującego dany projekt. Jego członkowie mają dużą swobodę w podejmowaniu decyzji, ale co za tym idzie, biorą na siebie sporą odpowiedzialność. I jak podkreśla Grzegorz Rudno-Rudziński, tym Grupa Unity różni się od tradycyjnych korporacji, gdzie wszystko jest bardzo zhierarchizowane i zaplanowane z góry. – Dlatego nie każdy może u nas pracować i to wychodzi już w trakcie rozmowy rekrutacyjnej. Dana osoba musi chcieć się rozwijać, sama podejmować decyzje i potrafić grać na zespół, a nie tylko na siebie. Od wielu lat wdrażamy zwinne metodyki zarządzania firmą i prowadzenia projektów, a turkusowa kultura jest ich doskonałym uzupełnieniem.

Fot. Krzysztof Ćwik

Pracownicy Grupy Unity mogą korzystać z wielu udogodnień. Wielu z nich przez cały rok dojeżdża do pracy rowerem, który mogą chować w zamykanym garażu. We wrocławskim oddziale znajduje się siłownia, odbywają się zajęcia jogi, są świeże owoce czy salon kreatywnego myślenia. Ludzie biorą udział w specjalistycznych konferencjach, organizowane są szkolenia m.in. z j. angielskiego czy występów publicznych, prowadzone warsztaty z nowo wdrożonych technologii czy metodyk pracy. – To tylko przykłady tego, co oferujemy ponad standardową kartę multisport czy opiekę medyczną. Najważniejszy dla nas jest bowiem rozwój pracowników – to, aby mogli zdobywać nowe kompetencje i realizować się w tematyce, na której znają się najlepiej. Zawsze jesteśmy otwarci na doświadczonych programistów i architektów języków programowania czy specjalistów od rozwiązań open-source, ale także testerów i analityków biznesowych – podkreśla Rudno-Rudziński. (…)

Przeczytaj cały artykuł “Jak przetrwać sztorm w branży IT. Gdy zaczynali, nie każdy klient miał komputer, dzisiaj wyznaczają trendy”

 

PR&Marketing Manager w Grupie Unity. Od siedmiu lat związana promocją i marketingiem. Doświadczenie zdobywała w administracji publicznej, organizując i promując konferencje, targi oraz spotkania w ramach promocji gospodarczej oraz marketingu jednostki naukowej. Obecnie jest odpowiedzialna za PR i realizację projektów marketingowych Grupy Unity. Organizowała i promowała Kongres Dyrektorów E-commerce oraz Roadshow E-commerce w praktyce. Jest redaktorką naczelną magazynu Imagine. W wolnych chwilach szyje i fotografuje.

Pola oznaczone * są wymagane.

Świeża porcja tekstów z branży e-commerce i IT może już za chwilę trafić na Twoją pocztę!

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Napisz do nas

Potrzebujesz więcej informacji lub jesteś zainteresowany współpracą z nami? Chętnie odpowiemy na każde pytanie. Zapraszamy do kontaktu!
Pola oznaczone * są wymagane.